piątek, 6 lipca 2018

O podgatunkach fantastycznych


Krótki wpis o podgatunkach fantastyki naukowej i fantasy w postaci znaków ostrzegawczych, gdyż jak wiadomo czytanie jest groźne!


poniedziałek, 19 lutego 2018

Redakcja

Dziś mnie jakoś naszło... Zaginiona w redakcji, Szczęściarz na starcie.
Walczę z poprawkami redaktora, i one są naprawdę spoko (zawsze wtedy myślę, co ja tam nawpisywałem za bzdury i jak mogłem tego nie widzieć).

No i po wpisie "karkołomna konstrukcja" wymyśliłem zestaw znaków redaktorskich oparty o znane wszystkim znaki drogowe... ;-)


piątek, 25 sierpnia 2017

Trudno być kotem

Taki wiersz mi przyszedł do głowy, kiedy zobaczyłem tego smutaska pod mijanym autem.

Zdjęcie użytkownika Marcin Jamiołkowski.




[Trudno być kotem]

Trudno być kotem
i dobrze robić swoją robotę.
Tak żeby wszyscy byli zadowoleni
żeby wiedzieli 
że nie ma wśród kotów leni.

Że w poniedziałki i środy
koty wchodzą pod samochody.

A wtorkowe popołudnie
spędzają przed drzwiami obłudnie.
Bo taki kot we wtorki
pilnuje tych drzwi właśnie. 
I się nie ruszy. Sorki.

I jeszcze jest wieczór czwartkowy.
Nie, oj nie wychodzą wtedy koty na łowy!
W czwartek pilnują należycie
tego dziwnego pęknięcia na suficie.
Przypatrzy się taki wyprężonej łapie.
Może jak będzie sufit spadał, to się go złapie?

I jeszcze są soboty.
W ten dzień najdziwniejsze rzeczy robią koty.
Na przykład pilnują pościeli - 
I drą poduszkę na pół - przecież sama się nie podzieli!
Albo oszczędzają: nie jedzą i nie piją aż do niedzieli.

A w niedzielę kot ma wychodne.
Wtedy może się rozłożyć wygodnie
I odpocząć, bo jutro z rana 
pod samochód się trzeba udać, 
do roboty.

No i dlatego między innymi niełatwo w życiu mają koty.



środa, 17 maja 2017

Szczęściarz

Tak więc udało się zakończyć pisanie Kruka.
Oto czwarty tom zatytułowany "Szczęściarz" już trafił do pierwszych betareaderów i zbiera dobre wstępne recenzje.
Tylko co zrobić z "Zaginioną". Zaginiona jest opowiadaniem. Grubszym. Nowelką właściwie.
Czy Genius Creations zgodzi się wydać "Zaginioną" i "Szczęściarza" razem?
To byłby gruby tom, ale zapewniam - byłoby co czytać.
Czy Genius Creations wyda je w ogóle?
Co napisać teraz, kiedy jestem wolny od Herberta?

wtorek, 15 listopada 2016

And Then There Were None

    Smutne czasy nadeszły dla szczurzej drużyny. Najpierw Pan Gruby, potem Helmut, a dziś odszedł Iktorn.



I myśli jakieś dziwne mi głowę zaprzątają:
Może to nie śmierć?
Może - jak to szczury - zwyczajnie z tego padołu uciekają?

niedziela, 16 października 2016

Co nowego w najbliższym czasie?

Mało ostatnio tu pisałem i blog świeci trochę pustkami, ale najwyższy czas trochę zaktualizować wieści.

Oto newsy dla wszystkich, którzy lubią mnie czytać, jeszcze lubią mnie czytać, bądź nie zaczęli dotąd ale by chcieli ;-)

Oto 30 października, w Jesiennym Wydaniu Specjalnym Szortalu na Wynos ukaże się moje opowiadanie pt. "4kg". 
Ten numer Szortalu jest poświęcony w całości grozie (w bardzo szerokim zdaje się rozumieniu). 
Początkowo trochę się broniłem, bo jakoś chyba nie umiem straszyć, przynajmniej nie wydaje mi się, choć kilka prób popełniłem - drabble "Halloween", czy "Szpital" - ale też mój ulubiony horror zatytułowany "Prawdziwy horror" (do przeczytania online tutaj na Szortalu).
Ale w końcu "4kg" napisało się samo i może groźne nie jest, ale - wydaje mi się - jest klimatyczne. Odrobinę. Być może. Czy fajne? Sam nie wiem. Wy musicie ocenić ;-)


Druga sprawa, bardzo dla mnie ważna: oto w listopadowym numerze Nowej Fantastyki pojawi się moje opowiadanie pt. "Selfie 2048". Napisałem je we wrześniu 2015, pod wpływem dziwnego impulsu. W końcu komputery w moim życiu są od tak dawna, a ja nie napisałem nic gdzie by się one raczyły przewinąć. No i te nasze wspaniałe internetowe czasy...
Napisałem, stwierdziłem, że czas wysłać coś w końcu do Nowej Fantastyki, zmierzyć się z legendą, bo przecież czytam NF od początku, czytałem jeszcze "Fantastykę", najstarszy egzemplarz mam z '86 roku chyba". No i zostało przyjęte. (Trochę oszukuję, bo przyjęte wcześniej było jeszcze inne opowiadanie, które wysłałem wcześniej, ale "Selfie..." będzie opublikowane wcześniej). Trochę też potrwało zanim na łamy trafiłem, ale... akurat dobrze się składa, w listopadzie mam urodziny, będzie fajny prezent. 
Na serio - to dużo dla mnie znaczy publikować na łamach NF. Kolejny krok w dziwnej, niespodziewanej jednak karierze pisarskiej.