Mało ostatnio tu pisałem i blog świeci trochę pustkami, ale najwyższy czas trochę zaktualizować wieści.
Oto newsy dla wszystkich, którzy lubią mnie czytać, jeszcze lubią mnie czytać, bądź nie zaczęli dotąd ale by chcieli ;-)

Ten numer Szortalu jest poświęcony w całości grozie (w bardzo szerokim zdaje się rozumieniu).
Początkowo trochę się broniłem, bo jakoś chyba nie umiem straszyć, przynajmniej nie wydaje mi się, choć kilka prób popełniłem - drabble "Halloween", czy "Szpital" - ale też mój ulubiony horror zatytułowany "Prawdziwy horror" (do przeczytania online tutaj na Szortalu).
Ale w końcu "4kg" napisało się samo i może groźne nie jest, ale - wydaje mi się - jest klimatyczne. Odrobinę. Być może. Czy fajne? Sam nie wiem. Wy musicie ocenić ;-)

Napisałem, stwierdziłem, że czas wysłać coś w końcu do Nowej Fantastyki, zmierzyć się z legendą, bo przecież czytam NF od początku, czytałem jeszcze "Fantastykę", najstarszy egzemplarz mam z '86 roku chyba". No i zostało przyjęte. (Trochę oszukuję, bo przyjęte wcześniej było jeszcze inne opowiadanie, które wysłałem wcześniej, ale "Selfie..." będzie opublikowane wcześniej). Trochę też potrwało zanim na łamy trafiłem, ale... akurat dobrze się składa, w listopadzie mam urodziny, będzie fajny prezent.
Na serio - to dużo dla mnie znaczy publikować na łamach NF. Kolejny krok w dziwnej, niespodziewanej jednak karierze pisarskiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz